photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 4 PAŹDZIERNIKA 2016

A więc kolonoskopia. Wpis dla zainteresowanych. Może czeka Ciebie lub kogoś z Twojego otoczenia takie badanie? zapraszam ;)

Zacząć chcę od celu teego badania. U mnie akurat podejrzewa się zespół jelita wrażliwego. Krew ok, usg jelita ok z drobnym "ale"... w lewym boku, w okolicy zagięcia śledzionowego (wpolecam sobie wygooglować), moje jelito ma więcej zapętleń, niż powinno mieć. Skoro objawy się zgadzają jeśli chodzi o IBS ( Irritable Bowel Syndrome - Zespół Jelita Wrażliwego), a wyniki są ok, najlepszą metodą aby się  upewnić jest kolonoskopia.

Na kolonoskopię umawiałam się już od końca  czerwca. Jedna przychodnia zaproponowała  mi termin na styczeń 2017, inna na październik. Wybrałam oczywiście październik, tym bardziej, że i tu i tu przyjąć miał mnie doktor, którego wszyscy chwalą.

Umówiona, wakacje minęły, wrzesień minął i jest - tydzień przed badaniem. Zaczęłam stosować dietę bezpestkową, jeść tylko białe pieczywo, jadłam też wafle ryżowe, unikałam słodkości i fast foodów których na co dzień i tak praktycznie nie jem i tak. Do tego nie jadłam rzeczy ciężkich, smażonych.

Tydzień zleciał. Przyszedł dzień przed badaniem. Zaczęłam stosować dietę kisielową (tylko żółty kisiel) od 24h przed badaniem, wg zaleceń które dostałam z przychodni.

śniadanie zjadłam lekkie (kleik ryżowy), kisiel od godzin południowych, ponieważ badanie miałam na godzinę 16:00.

Do tego wszytskiego doszły 3L wody z proszkiem przeczyszczającym. Pierwsza butelka ok. Smak jak woda z cukrem. Zaczęło działać dopiero po 3h. Zaczęło mi się przelewać w brzuchu, brzuch zaczął być nadęty. Pierwsza wwizyta w toalecie- typowa biegunka.

Kolejna butelka, już było ciężej ze smakiem. W końcu ile można pić wodę z cukrem ;) głód co raz większy, a do dyspozycji tylko kisiel cytrynowy albo brzoskwiniowy którym to i tak nie byłam w stanie się najeść.

Kolejne wizyty spowodowane drugim litrem nastąpiły juz godzinę po wypiciu leku. W tym momencie leciała już ze mnie tylko woda. Sprawa załatwiała sie znacznie szybciej i łagodniej niż zwykła biegunka. Nie było skurczów, tak jakby ktoś odkręcił kran, wylał wodę i po temacie :D jednym słowem, lek działał :P

poszłam spać, co raz bardziej głodna i osłabiona. Trzecia butelka - meksyk. Mdłości i niechęć do smaku. Na szczęście pokonałam, z wyjątkirm ok 150ml. Nie dałabym rady, mdłości, leciała juz ze mnie woda praktycznie bez widocznych resztek pokarmu (którym był tylko kisiel w ilości ok 4 kubków. Więcej już nie dałabym rady. Straciłam apetyt). Poszłam spać.

Na drugi dzień o 8:30 szklanka leku wgl zaleceń. To juz mnie nie przeczyściło. Do toalety poszłam na siłe przed samym wyjazdem. Niestety bez większego skutku.

Głód przeogromny, od rana nie mogłam nic jeść ani pić. Zaznaczę, że nie spałam od 8 a badanie miałam na 16.

Do miejsca badania jechałam godzinę. Dotarłam. Znów na siłę  poszłam do toalety. Z małym skutkiem - zabarwiona na żółto woda.

I jest. Czas na badanie. Wchodzę. Sympatyczna pani, sympatyczny starszy doktor. 

Krótki wywiad, badanie ciśnienia, lekki stres.

Przebieram się w specjalne spodenki. Kładę się na kozetkę na wznak. Dostaję znieczulenie, cos na uspokojenie. Nie wiem. Powiedziano mi że mogę miec po tym zawroty, może byćmi gorąco w głowę, mogę się spocić. Pani mówi mi też, że podczas badania wprowadzi mi do jelit powietrze, które w razie potrzeby mogę z siebie usunąć w wiadomy sposób ;) mi ulży a im pomoże. W tym  momencie kazała ułożyć mi się na boku, w pozycji embrionalnej. Ułożyłam się i poczułam się słaba, senna... ciężko to określić. Nie poczułam praktycznir momentu, gdy pani doktor włozyła mi kamerkę. Poczułam lekki ból przy pierwszym zakręcie, pewnie była to esica, za parę sekund poczułam okropny ból, aż złapałam się za kozetkę, pomimo, że nie miałam siły w sobie, czułam się trochę jakbym była pija i śpiąca w jednym. Z tego całego "osłabienia" nie miałam siły spojrzeć na monitor. Nie widziałam więc swojego jelita od środka a bardzo chciałam. Za dwie sekundy kolejny ból, przeokropny! Wydarłam się, skuliłam chyba nawet nogi (nie pamiętam), chyba napięłam brzuch i się popłakałam z bólu :O jestem odporna na ból ale to było  nie do zniesienia. Nie wiem za bardzo co działo się dalej. Pani chyba wysunęła kamerkę, któs powiedział "dobra, koniec". Myślałam, że przerwa, żebym doszła do siebie. Pani doktor powiedziała, żebym odwróciła się na wznak. Nie mialam siły. Przez znieczulenie, przez ból i szok. Pomogła mi się odwrócić, pytała czy dam radę, nie miałam siły jej odpowiedzieć, oczy mi się zamykały, pamiętam tylko, że szybko oddychałam. Udało mi się położyć na wznak. Paani doktor powiedziała, że zaraz przyjdzie i da juz mi spokój. POmogła mi tez usiąśc. Zaprowadziła do pomieszczenia, w którym się miałam przebrać. przez chwilę siedziałam tam i dochodziłam do siebie. Byłam zapłakana, obolała i w szoku. ubrałam się, doczołgałam z powrotem do lekarzy. Powiedziano, mi że nie moga dalej wejść z kolonoskopem ponieważ dalej są masy kałowe. Coooo :O niemożliwe! Przecież leciała ze mnie woda! wypiłam 3 l leku, prawie nic nie jadłam. Jedyne na co miałam siły to zapytać  czy ten odcinek który udało się zbadać, czy jest ok. Lekarz potwierdził. Pani doktor wziełą moją torebkę, ja wyniki, ona mnie pod pachę, zaprowadziła do mamy na poczekalnię. Odczekałyśmy ok 15 min aż dojdę do siebie. Płakałam z opowiadając mamie jak to wyglądało.

I tak skończyła się moja przygoda z kolonoskopią.

Miałam ochotę wrócić tam jeszcze raz, powiedzieć że jakoś wytzrymam ten ból, niech sprawdzą resztę jelita. NO ale cóż, niby nie przerwali ze względu na ból....

Co dalej? dalej z wynikami do ogólnego i dalej szukanie pomocy...

czy bym odradzała? nie. uważam, że warto się badać nawet, jeśli badanie ma przynieść ból. Lepszy ból przez badanie niż przez chorobę.

Dzięki za uwagę, kto wytrwał do końca :D

Komentarze

patrycjaurban Świetne zdjęcie ;*
+Zapraszam :D
04/11/2016 11:57:35
230412 Ładnie :)
12/10/2016 12:57:01
drasek Gastroskopia chyba lepsza ;)
04/10/2016 19:05:30
pinkydream właśnie mimo wszystko chyba cieszę się, że to nie było gastro ;p
04/10/2016 19:53:07
drasek Ja miałem gastro i nie było tak źle, a dodatkowy plus, wystarczy nie jeść dobe przed badaniem :)
04/10/2016 21:35:55
pinkydream no myślę, że samo przygotowanie znacznie przyjemnijesze ;)
05/10/2016 19:20:17

Junior leifff O kur... to nie jest badanie kolan??!! ;)
04/10/2016 18:22:53
pinkydream niestety :p
04/10/2016 19:53:13

Informacje o pinkydream


Inni zdjęcia: Miedzianka szmaragdowa suchy1906Głowna kwatera ZHP bluebird11jeż z Facebooka kerisPiękne kwiaty felgebelMnostwo zółtych kwiatów felgebelDalia felgebelZIMA. paulsa34geopark paulsa34... maxima24... maxima24