Zdjęcie zrobione podczas nocnych testów aparatu..
bez obróbki wyjątkowo..
Dużo się zmieniło.. ruszyło do przodu.. choć nadal mogę powiedzieć "Smutno mi.."
Nie będę dawał następnego fragmentu opowiadania nie chce mi się po prostu, ale dam wiersz..
"W słońcu zaklęć" 15.04.2007r
W słońcu zaklęć mżawych obiec. .
Szare duchy nadciągają
z pod ziemi, przechodząc
przez me ciało zabierając
resztki marzeń, które chciałem
podarować Ci.
Nade mną mój anioł
odwraca się zapominając
o moim istnieniu.
Obok Ty stoisz
nie spoglądając na mnie.
Czary nocy znikają jak
słonce przy zachodzie za horyzontem.
Twoja twarz blednie,
moje wspomnienia zapominają Cię.
Ja stoję sam obserwując was...
Znikam w ciemnościach
nadchodzącej nocy.
Znikam jak znikło wszystko,
Co otaczało mnie...
Dodano:
A ja tego nie chcąc,
Odwracam jeszcze się...