jestem zakochana w tym zdjeciu. ;p
ale brakuje mi moich dawnych włosów, chociaż przyznam, dramatyzowałam po ich ścięciu.
nie jest znowu tak najgorzej..
a teraz codziennie do stajni.
i na Cygana hop!. :)
bardzo się cieszę, stęskniłam się za tym łobuzem. ;D
a on miał urodziny, a ja mu nic nie kupiłam. ;c
więc teraz do jeździeckiego marsz!. ;p