bawcie się pewnie.
i jeden i drugi raz.
ale ja nie pozwole wam zapomniec.
a jak tego jeszcze nie wiecie, to mnie nie znacie.
jestem cholernie slaba emocjonalnie.
i nie pamiętam kiedy ostatnio byłam w podobnym stanie.
moje sny mnie przerażaj±.
ale dam rade przecież. bo nie ma opcji, żebym nie dała. ;p
tylko że, jestem tak zawieszona pomiedzy wami a sob±, jednymi a drugimi, sercem a rozumem, jestem nigdzie.
pseudo pokolenie jp, a sprzedaja kazdego po kolei. nie wiem, czy wynika to z ich nieswiadomosci, jak bardzo swiat jest podstepny, zly i zesputy, czy poprostu tak od sobie, maja juz to we krwi.
przeraza mnie to.
a bardziej przeraza mnie fakt, ze jezeli potrafia posprzedawac swoich kolegow mi, do mnie tez moga sprzedac koleg±.
chyba pora na konkretna selekcje ludzi, z ktorymi mozna rozmawiac, do ktorych mozna mowic, ktorych mozna prosic, ktorych nalezy kochac i szanowac, a o ktorych zapomnieć.
co¶ trzeba zrobić. przecież nie mozna stac w miejscu w nieskonczono¶ć.
trzeba sie ruszyc z tego łóżka.
przecież spanie to marnowanie zycia. a jedzenie zabija.
bylo tyle dobrych haseł, o ktorych zapomnialam.
i przestałam sie do nich stosowac.
przeciez to w nie wierzyłam...