Niesamowite jak ludzie bardzo lubią czuć się ponad innymi. Jak człowiekiem może gardzić człowiek? Przecież to tak zaprzeczalne i niedorzeczne. Ludzie lubią kategoryzować, łączyć się w grupy czując się w ten sposób silniejszymi. Czasami po prostu wystarczy być chamem, żeby inni podziwiali cię i chcieli się wkupić w twoje łąski. Ja nie wiem gdzie ci ludzie mają priorytety i szczerze mówiąć wolę nie wiedzieć. Czy w tych czasach nie wystarczy być sobą aby inni chcieli brać z ciebie dobry przykład i cię szanowali? No błagam.
Wyjdzie ci jedna osoba, nachleje się na pierwszej imprezie, drugiej, trzeciej, pozna tam ludzi, którzy robią to samo, a potem wszyscy kochają ją za to, że się tak dobrze potrafi bawić, jaka to ona jest "OH" i "AH". Nie mówię o piciu w gronie prawdziwych przyjaciół, ale o piciu "na pokaz". No żałosne. Czemu ludzi nie podziwia się już choćby za to, że potrafią być sobą, że nie muszą nikogo udawać, mają swoje pasje i są uczciwe i szczere? Tak prawdziwie szczere, bo ludzie często mylą chamstwo i bezczelność ze szczerością. Czy Ci ludzie są naprawdę uznawani za tych gorszych? Bo jak to słyszę to mi się chce śmiać. Czy naprawdę ludzie upodabniający się do siebie i powtarzający bezmyślnie wciąż te same czynności, które z pozoru czynią ich "fajniejszymi", są tak bardzo szczęśliwi? Pewnie twierdzą, że tak, bo ich "honor" i samouwielbienie nie pozwala im zaprzeczyć. Najlepiej zostać sobą, nie udowaniać nikomu niczego, ale udowodnić sobie, że jest się wartościowym takim jakim się jest i pozostać takim na zawsze.