Jutro jest świeże i wolne od błędów.
Siędzę. Mam na sobie jeansowe spodenki i koszulkę z wilkiem, który ma przećpane oczy. Nawet podobny do mnie. Piję herbatę, pisze z nim. Wiesz co? Jeszcze tydzień temu myślałam, że świat się skończył, a tu ukazuje się, że jest ktoś taki jak ja. Już nie chodzi o to, że oboje lubimy nutellę i wolimy tymbarka, a nie frugo. Nawet nie o to, że będzie ze mną chodził na zakupy. Wiem, że jak spodoba mi sie jakaś piosenka i mu ją wyślę to on puści mi kilka podobnych i powie, że też takie lubi. Setka podobieństw, dwie różnice - jest chłopakiem i nic nie czuje.
Green Day - The Forgotten <3