A tu nasze kochaneślimaki, którymi spełniałam moje 3marzenie z wczesniejszej notki. Żółty ślimak to ja, ten na dole Brian (lub jakiś inny bi), a ten ostatni to Stefan (lub jakiś gej). Wiem mam świra.
Aguś juz pojachał Ale i tak sie znów spotkamy.
"myslovitz"
Jak nic znudzona światem Wyrzucasz do kosza wczorajsze sny Szaro-nieśmiały dzień Zagładą spóźniony przez zamknięte drzwi W nieprzemakalny płaszcz Ubierasz swe mysli nie mowiac nic Przechodzisz obok znudzona Robiac dobra mine do pustej gry
shenlong ajjj nasze ślimaki kochane. ^^
bo ten ślimak tak wchodzi, dochodzi i po wsyzstkim wychodzi! zapomnialas to napisac! xD
myslovitz jest super. :*