Siemka.
Dzisiaj w końcu piątek. Od samego początku wszystko źle szło.. Te myśli znowu nawiedzają moją głowę.. Dlaczego wszystko znowu się posypało ? Dlaczego nie mogę się pogodzić że nikt nie widzi we mnie nic dobrego, tylko same złe rzeczy ? Nie wiem, nie potrafię sobie na to odpowiedzieć.. Może pójdę spać do Ani i się humor poprawi, przestanę chociaż na chwilę o tym myśleć. Nie mam siły pisać dalej tu.. Cześć.