` Młoda dziewczyna, prawie nic nie wiedziała o życiu. Fakt w prawdzie nie miała milionów
znajomych, ale za to miała niewielu prawdziwych przyjaciół, na których zawsze niezależnie
od okoliczności mogła polegać. Nikomu nie robiła krzywdy, nie wyzywała, nie zagrażała nikomu.
Były osoby, które bardzo jej nienawidziły, obgadywały za plecami, wyzywały, śmiały się z niej,
dokuczały na każdym kroku. Udawała że ją to nie interesuje, lecz w środku w sobie kryła
wszystkie swoje smutki. Nie radziła sobie z tym wszystkim, cięła się, próbowała wielokrotnie
uciekać z domu, to i tak nie pomogło w niczym. Wtedy było jeszcze gorzej. Tylko jedna osoba wiedziała
co się z nią dzieje, co ją gryzie. Nie mama, nie siostra, nie tata, lecz osoba zupełnie obca.
Nie była z rodziny, dziewczyna i tak traktowała ją jak rodzoną siostrę, wiedziała że zawsze
może się jej wyżalić. Wiedziała że są ospby, które wspierają ją i nie chcę jej ranić.. `
____________________________________________________________________________________________