2 maja 2010r.
Yo Yo Siema Siema
Nic tylko jechać tylko szkoda że na podnośniku 2 metry nad ziemią xD.
Nie ma to jak mój roboczy garnitur. Wczoraj haha strzelanie z wiatrówki i skill kaczora
który na początku w nic nie trafiał xD ogniskoo żeby przepędzić komary
ale sało się naszą kuchenką, Kaczor usmażył sobie żabke
i zjadł se żabie udka xD.
Jutro u Covala xD dobra się później dopisze.
Ostatnie dni jakieś dziwne dindas płacze albo i nie
jakieś herezje i takie tam.
Zastanawiałem się skąd się wzięło że kosmici są zieloni ????? Dziwne.
A banan pierwotnie nazywał się ban tylko że nazwe przekazywała
osoba jąkająca się i wyszło banan tak myśle musiało coś być.
Nadal nie wyzdrowiałem jeszcze mam jakiś kaszel powiedzmy
no i krew z nosa po co? nie wiem.
Rower wczoraj przypadkowe spotkanie rafała marysi i przemka
w sumie nic ciekawego.
Zerwanie kontaku z pewną osobą ponieważ wyśmiałem jej chłopaka
haha to było dobre xD.
Na pochybel pogodzie i chuj. Rok szkolny się kończy trzymajmy kciuki za Zawa
żeby było jak rok temu.
Ziom chcemy cię widzieć w 3 klasie
a najlepiej w grupie drugiej xD. Coval Squad!!!
A Sikor tyle, tyle i koniec wypad weźmiemy se franosza haha xD.
Nara