Taaak;)
Cudowne 12 dni z cudownymi ludźmi i z jeszcze bardziej cudownymi minami.
Nasze siedzenie na schodach i przeklinanie miłego Mirka i jakże ambitnej Anki.
A potem było coraz lepiej;)W końcu były pringlejsy- była impreza xd.
Było też milion oświadczeń i chodzenie na kolanach na JG.
I tydzień na oddziale dziecięcym z mykoplazmą.A jak;D.
Brakuje mi was.
wakacji ciąg dalszy;) szekebele. zwariowałam.