Kompletnie nie mam zdjęć, dodaję jakieś stare gówno, które pachnie wakacjami 2012, które były najlepsze w moim życiu. Jutrzejszy dzień i jutrzejsza rozmowa otworzy nam pewnie oczy na pewne sprawy, i pokaże czy we dwójkę damy sobie z tym wszystkim rade... Liczę na przychylność losu i mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć dawno upragniony cel. Trochę się boję, że mogę spieprzyć to, co od dawna istnieje, co jest bardzo prawdopodobne... Dzisiaj piękny dzień, a ja męczę się z tymi myślami, ktre nie chcą opuścić mojej głowy, eh.. Może zdjęcia z dziewczynami, co oderwie mnie od tego wszystkiego przynajmniej na moment.
"Uwierz, wytrzymaj, umiesz zatrzymać rezygnację i zrezygnować z niej, zamiast rezygnować z nas. Nie trać mnie, nawet jeśli chcesz końca i masz rację...."