bo kiedy nie ma Ciebie niewiele istnieje..
smutam sobie, ten caly dzien jakiś dziwny, rownie dziwny jak te wszystkie 5 dni.. ciężko siebie widzę w tym wszystkim, nie mam siły na cokolwiek, najprościej mówiąc - poddaję się. jutro prawdopodobnie wpadnie moje kochanie,którego tak bardzo dawno nie widziałam i muszę się przytulić, obowiązkowo! ughh dzisiejszy widok Kuczyńskiego i Kondzia jednak poprawił mi humor, tssss:D