w ostatniej chwili zdążyłam odepchnąć chłopaka, a on tylko spojrzał się na mnie z lekkim uśmiechem . odstawilam kubek z powrotem na parapet patrząc chłopakowi prosto w oczy . on tylko westchnął cicho i pokręcił głową .
- wiem że go kochasz Natasza . - po tych słowach myślałam że umrę na zawał . no bo skąd mógl wiedzieć ? przecież nikt w szkole nie wie ! a jak on też wie ?! jak mu Kacper wszystko wygadał ?! zeskoczyłam szybko z parapetu zgrzytając ze złości zębami .
- skąd wiesz ?! kto Ci to powiedział ?! - krzyczałam na cały korytarz, kiedy spostrzegłam że drę się na cały korytarz, a ludzie patrzą sie na nas jak na bandę idiotow . policzyłam w myślach do 10 czując jak cała złość ze mnie ulatuje . wspięłam sie z powrotem na parapet, a Kacper stał jeszcze przez chwilę w osłupieniu po czym ujął moją twarz w swoje dłonie , a ja zaczęłam uciekać wzrokiem .
- to widać Maleństwo . - uśmiechnął się tylko nieśmiało zostawiając mnie z tysiącem myśli samą . otrząsnął mnie dopiero dzwoniący dzwonek i zbliżający sie nauczyciel . dopiłam zimną już czekoladę , po czym weszłam z innymi do klasy . dobrze , że akurat siedziałam na końcu sali i nie byłam zbytnio widoczna . moglam spokojnie rozmyślach o walentynce , Piotrze patrzącym z zazdrością i Kacprze, który wiedzial że kocham jego przyjaciela . na szczęście nie było ani kartkówki, ani odpytywania, więc spokojnie mogłam dalej rozmyślać . po dwóch jeszcze lekcjach spędzonych na rozmyślaniu o tym wszystkim zadzwonił dzwonek sygnalizujący, że kończę już lekcje i w końcu wracam do domu . zbiegłam z innymi znajomymi do szatni szukając swojej kurtki . spostrzegłam, że nigdzie jej nie ma więc podbiegłam do woźnej pytając czy jej nie widziała . ona tylko powiedziała, że nie i odwróciła się do mnie tyłem . wściekła , że muszę iść do domu bez kurtki ruszyłam schodami na górę , gdy nagle spostrzegłam leżącą moją kurtkę na barierce . leżała jak gdyby nigdy nic, a ja podbiegłam do niej i zakładałam już ją, kiedy nagle poczuła opór . wyciągnęłam dłoń , a razem z nią czerwoną różę i czekoladkę w kształcie serca . rozejrzałam sie wokoło, ale nikogo nie było . uśmiechnęłam sie sama do siebie ubierając kurtkę . owinęłam się tylko szalem i wyszłam ze szkoly z otrzymanymi prezentami . w głowie aż szumiało mi od tego kto mógł sprezentować mi różę , ale po chwili namyslu doszłam do wniosku że to nie ma sensu i włożyłam sluchawki do uszu puszczając swoją ulubioną piosenkę . gdy dochodziłam już do domu zauważyłam coś wystającego z mojej skrzynki na listy . wyciągnęłam z niej kolejną różę , tym razem z lizakiem w kształcie serca .
- co cichy wielbiciel ?
usłyszałam nagle za sobą i spostrzegłam sąsiadkę z naprzeciwka wracającą z zakupami . usmiechnęłam sie tylko i weszłam do domu . dobrze że nikogo nie było , bo musiałabym się tłumaczyć . wsadziłam róże do wazonu w swoim pokoju, a sama zeszłam na dół rozpalając ogień w kominku.
przepraszam, że tak mało ale skasowało mi notkę i pisałam od początku -.-
jeśli się podoba kilkać ' fajne ' ;D
Inni zdjęcia: Miodunki. biesikWiosna 2025r. rafal1589Skałka paulsa34Skałka paulsa34Magnolia już już się stroi halinam... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24