(...)"Nieme skały, milczące i senne świerki stoją w zadumaniu.
Ani łopot skrzydeł ptasich, ani szelest kroków zwierzęcia nie mąci cichego życia roślin i powolnego rozsypywania się głazów.
Czasem wiatr przejmie dreszczem ciemne zwoje świerków - kamień odłupany stoczy się po piargach
i znowu cicho.
Daleki, przyciszony szum potoków, kóry się słyszy ciągle i wszędzie, w noc i we dnie,
przestaje w końcu robić wrażenie, nie uświadamia się go tak, jak nie uświadamia się hałasu miasta
lub nieustannego turkotu fabrycznych machin(...)'
Stanisław Witkiewicz "Na przełęczy"