Pih .
Wiem że życzysz mi klęski, modlisz się, klęczysz, liczysz na moje błędy .
Witasz solą lecz chyba zapominasz o chlebie, zresztą chuj z tym, przy moim twoje życie to rewers .
Jeszcze raz mnie obrazisz, odetnę cię od słońca, gorsze dni wtedy zaczniesz liczyć sobie w tysiącach .
Pozostało tylko echo, Ciebie już tu nie ma, nie zmienimy już nic .
Nie uznaję warunków i porzucam naiwność, grzechy ciężkie, bo lekkie bardzo łatwo udźwignąć .
Te uczucia nietrwałe i dlatego tak cenne,, tylko szkoda, że nasze serca nie są wymienne .
W tym mentalnym pierdlu pojebanych spraw .
Słuchasz o tym czy żyjesz tym? sam nie wiem, z gruntu małe ma znaczenie co było a nie jest.
Zobacz, dziś szacunek i respekt, to puste słowa .
Jak dla mnie możesz to na raz kochać i hejtowac.
Pozmieniało się do kola, nie wiem czy to świat zwariował, czy to ja łapię lekką schizofrenie i dziwnego doła .
To jest front wojna, to zdrada i śmierci dreszcz .
Te drobne ciało skrywa tak wielkie serce .
Wiesz, że nie jaram, weź za mnie bucha,
Głęboko w płuca, za wszystkie nasze dni,
A każdy z nich nie Deja Vu, a same Vu,
To co nasz łączy mówią na to fluidy,
Chwila, jestem jak nitro, Ty to gliceryna.
Czasy, kiedy życie nic dla mnie nie znaczyło.
Nie potrafię oddychać ustami, wiesz mnie zatyka .
To gra emocji, w której wypadasz blado .
Co za skurwysyn trzęsie tym kalejdoskopem ?
Pisała : Nadia.
+ track :
http://www.youtube.com/watch?v=bl287geQGZY