K L I K A M Y
Czuję jak wariujesz, gdy przechodzę obok
Uwielbiała dołeczki na jego twarzy kiedy się uśmiechał. Jego śmieszny ton mówienia, jego ciepły głos a zarazem pobudzający. Każde spotkanie, każda chwila, każde słowo było dla niej najważniejsze, najwspanialsze i jedyne. Kochała go mimo i wbrew. Za wszystko. Nawet za to, co było złe.
Już nigdy nie powiesz do mnie, że jesteś zazdrosny o kumpla, nie pożegnasz się pisząc kochanie i wysyłając tysiąc buziaków, nie będziesz życzyć mi słodkich snów a potem nie zapytasz co mi się śniło, nie będziemy spędzac każdego dnia razem, bez względu na wszystko i wszystkich, nie będziemy rozmawiać przez kilka godzin co chwile zmieniając temat i śmiejąc się z samych siebie lub z czegokolwiek innego, nie pokłócimy się o kolor moich oczów, nie przytulisz mnie bez powodu, nie pocałujesz, nie popatrzysz mi w oczy przy pożegnaniu. Już nigdy się to nie powtórzy, bo my nie będziemy razem..
Nie pożegnałam się. Nic nie powiedziałam. Po prostu odeszłam.
To właśnie on wytrzymywał moje humorki. Właśnie on, kochał mnie bez makijazu i w niesfornych włosach podczas wiatru. To właśnie on, podawał mi dłoń jako pierwszy, kiedy przewróciłam się, To własnie z Nim byłam najszczęśliwsza na świecie
A Ty? zamiast powiedzieć nie dalej podsycasz płomień nadziei. powiedz mi tylko, po co
I boli mnie serce& nie fizycznie, lecz mentalnie.
Gdybyś wiedział jaki to ból, wyrwałbyś mi je z piersi.
disiaj na moich ustach złożyły pocałunki krople deszczu.
Zmieniam się na lepsze. Ale nie dla Ciebie nie chciałabym udawać przed Tobą kogoś, kim nie jestem. Jeśli masz mnie pokochać, to tylko taką, jaką jestem naprawdę&
Tęsknisz za nim jednocześnie wiedząc że nie powinnaś .
Czasem mocniejsze słowo z Twoich ust boli mniej, niż tocząca się po Twoim policzku łza &
Z ziemi zbieram kawałki stłuczonego serca