Za jakiś miesiąc spadną pierwsze liście, zapewne będę mieć katar, i założę bluzę wybierając się do szkoły.
Idąc drogą wcisnę słuchawki do uszu, a zmarznięte dłonie ulokuję na dnach kieszeni.
Pewnie ten typowo jesienny poranek przywitam kilkoma łzami wypuszczonymi na policzki przypominając sobie,
że to była właśnie ta nasza pora roku.
Ból sobie pójdzie, tęsknota odejdzie.
Jest jedyną osobą, która widzi moją duszę,
rozbitą, rozdartą, całą w szwach.
Nie wiem dokąd mam iść,
odkąd nie prowadzi mnie Twoja dłoń.
Jeżeli będziesz o coś walczyć wystarczająco wytrwale
- zdobędziesz to.
Jesteś frajerem.
Do tego stwierdzenia trzeba mi było dojrzeć.
Nie trzeba być geniuszem by zorientować się, że ta miłość postanowiła wziąć urlop.
Bezterminowy.
Stwierdziłam z uporem, że gdybym naprawdę chciała; mogłabym.
Czasami "dla naszego dobra" wyrządza wiele złego.
Przyzwyczaiłam się do tego błogiego uczucia słabości, gdy zamykałeś mnie w swych ramionach.
Kochałam czuć się słabą i bezbronną przy tobie.
Dlaczego teraz mówisz mi, że mam być silna i dać sobie radę? Jak to zrobić? Tak sama? Bez ciebie?
Odejdź, póki czuję, że jestem na tyle silna, by za tobą nie pobiec.
Sometimes I wish I can appears offline in real life.
/ czasami chciałbym móc być 'offline' w prawdziwym życiu
Uczę się żyć bez niego.
Chciałam mu udowodnić, że potrafię sobie dać radę bez niego,
a wtedy on postanowił mi pokazać, że jest mu całkiem dobrze beze mnie.
I tak się nawzajem zabijaliśmy tym naszym pozornym szczęściem.
W takie wieczory jak ten nie chcę się oszukiwać, że nie brak mi twych ust.
Przedstawienie dobiegło końca.
Czas pozwolić łzom spłynąć po policzkach.
I abyś zapytana,
czego brakuje Ci do szczęścia odpowiedziała: "Niczego"...
Nie tylko serce mi skradł...
Nie płakałam ani nie topiłam uczuć w alkoholu, po prostu spędziłam cały dzień w łóżku,
śpiąc i rozmawiając ze sobą.
Bardzo możliwe, że jest tym jedynym.
Poczekam i się przekonam.
Tak bardzo się boję, ledwie mogę oddychać.
Jak do tego doszło? Jak ja się w to wpakowałam?
Myślałam, że Ty mnie kochasz, że chcesz się mną opiekować.
A Ty mnie po prostu zraniłeś, teraz masz inną. Opiekuj sie nią.
Powiedziałam, że mam ochotę na piwo, a za dziesięć minut stał w moich drzwiach z czteropakiem,
dużą paczką chipsów i wypożyczonym filmem. Nie kochał?
Inni zdjęcia: Ash realitiMiodunki. biesikWiosna 2025r. rafal1589Skałka paulsa34Skałka paulsa34Magnolia już już się stroi halinam... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24