Tak miało być. I niech tak zostanie.
Kiedyś będziemy jak oni. Tak jak ci staruszkowie, co siedzą na tych ławeczkach w parku, pełnych wspomnień, pięknych wspomnień wypełniających młodość.
Będziemy siedzieć i będę odgarniać Ci kosmyki włosów z czoła tak jak robiłam to kiedyś, ale w przyszłości też tak będzie, wierzę w to. Nadal będziemy się przytulać, pomimo problemów z kręgosłupem, przecież to nic w porównaniu do miłości.
Widzę nas i czas który zatrzymał się w miejscu.
Nie lubię być wredna, ale trzeba sobie jakoś radzić.
Oszustwo niszczy więzi już tak bywa.
Wiedzę możemy zdobywać od innych, ale mądrości musimy nauczyć się sami.
Kiedy ktoś, kogo kochasz, zawodzi, przestajesz ufać całemu światu.
Jeśli jest ciężko to znaczy, że idziesz w dobrą stronę.
Zadzwoniłeś tylko po to, żeby mi wygarnąć.
Nie boli mnie to co powiedziałeś, boli mnie to że przez tyle nie słyszałam Twojego głosu.
Wraz z zamknięciem drzwi domu wracam do tego pieprzonego, zimnego i obcego świata.
Znowu czuję się osamotniona, bez wsparcia.
Składasz się z tego, czego mi brak.
Chcieli być, ale nie są, jutro też nie będą, nigdy, już na pewno.
Jestem kaleką emocjonalną, co jest o wiele gorszą dolegliwością.
Zbyt szybko się przywiązuję, potrzebuję miłości, nawet tej wymyślonej, przerysowanej, wyidealizowanej. To jest mój pierdolony motorek, który pozwala mi żyć.
Kiedy mogę wstać rano i wiedzieć, że ktoś w tym samym czasie też wstaje i myśli o mnie. Lubię takie pieprzone, drobne rzeczy, jak trzymanie za rękę i szczery uśmiech.
Chcę po prostu aby Ktoś umiał wytrzymać ze mną, a ja z Nim.
Ciekawe czy ty też czasami czekasz, aż do ciebie napisze.
Wiesz czego boję się najbardziej?
Tego, że jak zacznę-to mogę stracić nad tym kontrolę. Wpadnę w nałóg i zawsze będę chciała więcej i więcej bo wiecznie będzie mało...
Co byś zrobił jakbym z zaskoczenia zaczęła Cię całować?
Odbudowac to wszystko na nowo i nie mieszac tego co bylo z terazniejszoscia.
Z przyjaźni miłość powstanie. Z miłości przyjaźń nigdy.
`Chciałabym tak zatęsknić znów wiedząc, że tęsknisz też.`
Miłość miała mnie uratować, a to miłość mnie zniszczyła.
/Olga