- Jak powiedzieć jej, że ją kocham?
- Po prostu to zrób.
- Mogę na tobie wypróbować?
- Jasne.
- Kocham cię.
- Dobra, a teraz idź to jej powiedz.
- Właśnie to zrobiłem. < 3.
- Niech Joint będzie z Nami.
- I z buchem Twoim ! :D
- A kiedy on przechodzi potykam sie o własne sznurówki.
- Ale ty nie masz sznurówek
- No widzisz jak on na mnie działa.
- Zazdrość ?
- Nie co Ty. Ja zawsze rzucam talerzem w laskę która się przystawia do
mojego chłopaka. To taka gra... wiesz.. orient.
- masz jakiś problem?
- ty jesteś moim problemem.
- no to wiesz jak to jest, z problemami najlepiej się przespać :D
- hm. Czego szukałeś u mnie na profilku na nk ?
- miłości .
- i jak tam poszukiwania ?
- chyba znalazłem . ;*
- Zakochana?
- Tak.
- A szczęśliwa?
- Jak nigdy.
-prawda, czy wyzwanie?
-wyzwanie.
-powiedz, że mnie kochasz.
-przecież wybrałam wyzwanie, a nie prawdę..
- jest dostępny na gadu i nie napisał ..
- no to czas na plan B .
- plan B ? a jaki jest plan B ?
- dostępny , niewidoczny , zaraz wracam , pogadaj ze mną , nie przeszkadzać i tak w kółko ..
-Jak to?
-Umarł.
-Bez mojej zgody?
spójrz na mnie błękitem swoich oczu, niech przejdą po mnie dreszcze . razem możemy więcej, daj mi znów swe serce.
spotkałam się z tobą , " musimy pogadać " powiedziałam poważnie . zapytałeś o co chodzi . chwile się wachałam , jednak chwyciłeś mnie za ręce , patrząc głęboko w oczy i powiedziałeś , że mam Ci powiedzieć . " dobra , jestem w .. CIĄŻY . " . wpatrywałeś się we mnie z wieeelkimi oczami . wypuściłeś powoli powietrze mówiąc : spoko , poradzimy sobie jakoś , chyba . - nie wierzyłam własnym uszom . jezu jezu jezu jaki on niesamowity ! - krzyczałam w myślach . walnęłam cię w ramię wrzeszcząc : PRIMA APRILLIS IDIOTO ! patrzałeś na mnie chwilę jak na wariatkę po czym powiedziałeś spokojnie : nienawidzę cię . - skarbie , kochasz , kochasz - odpowiedziałam z uśmiechem . wziąłeś mnie na ręce , zacząłeś biec i krzyczeć NIENAWIIIDZĘ . piszczałam jak głupia . rzuciłeś mnie na łóżko , pochylając się nade mną , mówiąc : kocham oczywiście że kocham. w chuj mocno, no i zaczęliśmy się całować . najcudowniejsze prima aprillis w moim życiu !
Uwielbiam tą Twoją szarą , ciepłą bluzę z kapturem. Gdzie mogę schować się cała i zaciągać się Twoimi perfumami.
dopiero po tym wszystkim pokazałeś swoje prawdziwe oblicze, aż zaczynam żałować że kiedyś byliśmy razem.
Najgorsze to iść z kimś za rękę nie wiedząc czy on czuje to samo. No bo w końcu bajery są teraz na topie.
Byłeś. Byłam. Mogliśmy być.
Przyjaciele są wtedy, kiedy dwa serca ogarniają się bez słów. Bez myśli. Bez spojrzenia. Bez dotyku. Bez niczego. Wystarczy, że są.
Ważne, aby mieć kogoś takiego, kto cię kopnie w odpowiednim momencie w dupę, wyzwie cię, siądzie na psychikę. On to robi dla tego, żebyś sobie życia nie zmarnował i żebyś się otrząsnął. Ten ktoś nazywa się "przyjaciel".
wiedziałam że w końcu napiszesz pierwszy. nadzieja pomogła. teraz mi pozostaje nadzieja, że będziemy razem
moi sąsiedzi słuchają świetnej muzyki, nie wiem czy chcą, ale słuchają. ;d
długo się nie widzieliśmy. a ja się zmieniłam. stałam się dziewczyną od której chłopaki nie mogą oderwać oczu. i właśnie wczoraj przechodziłam obok ciebie. zacząłeś gwizdać i mówić 'ulala'. uśmiechnęłam się pod nosem. nie poznałeś mnie. z gracją się odwróciłam. uśmiechnęłam się tym uśmiechem, którym obdarzałam tylko ciebie. zaniemówiłeś. twarz ci dziwnie pobladła. a więc jednak przypomniałeś sobie kim jestem. odwróciłam się na pięcie i poszłam przed siebie. słyszałam słowa twoich kumpli ' znasz ją ? ! ' -milczałeś. byłam z siebie dumna.