oo, troche mnie tu nie było.
jestem ostatnimi czasy bardzo zmęczona,
chodzę niewyspana, szybko wstaję, szybko idę spać,
śpie w dzień, jak nigdy..
nie mam w ogóle energii ani siły na cokolwiek..
szafka z ubraniami czeka na ogarnięcie już przeszło tydzień.
ale mi się nie chce nawet do niej zaglądać, jakiś koszmar..
potrzebuję detoksu :).
na weekend była uczelnia,
zadają nam kolejne i kolejne prace
może kiedyś się zbiorę i coś napiszę..
pocieszeniem są sobotnie zakupy,
może to poprawi mi humor? oby.
więc jak jest? jest dziwnie, panuje wieczne zmeczenie i nicmisięniechcenie
przyjmijmy, że to przez pogodę