" Margaret White spojrzała w górę i ... słodki Jezu, przysięgam, że ta kobieta zawyła jak wilczyca. A potem zaczęła ... kaleczyć się, rozdrapywać sobie twarz. Orała sobie paznokciami policzki i szyję, zostawiając krwawe szramy. Podarła na sobie sukienkę ...
... Przykucnęła, jak żaba, i szeroko otwarła ramiona. Byłam pewna, że chce zmiażdżyć Carrie, i zaczęłam krzyczeć. Ale ta kobieta się uśmiechała. Uśmiechała się i ślina ciekła jej z ust. Tak się bałam. Boże, jak ja się bałam. "