Tak bardzo chciałabym dotknąć nieba. Tak bardzo. Spoglądam na słońce, które bądź co bądź razi mnie w oczy, i tak mocno pragnę wznieść się na jego wysokość. Usiąść na białej chmurce i zapomnieć o troskach i problemach. Tak bardzo.
Jedyne, co mogę zrobić, to zdesperowana podskoczyć i mieć nadzieję, że grawitacja zniknie, a ja ulecę tam, gdzie tak bardzo chcę być.
Trzyma mnie tutaj nie tylko grawitacja, ale także ludzie.
Ludzie, którzy pokazali mi niebo, którzy dali mi marzenia i nadzieję. Są blisko mnie do dziś. Aniu, Olu... Ale Oni ukazali mi nie tylko nieskazitelne niebo. Także noc, gdzie mrok zaraża niektóre osoby strachem. Ciemność, gdzie w trwodze ludzie wyczekują następnego, słonecznego dnia.
Aczkolwiek pomimo tego, co mówią ludzie że straszna i brzydka ja uważam inaczej. Noc jest piękna. Kiedy możesz zobaczyć każdą gwiazdkę. Tam, na tym niebie, jest gwiazdka dla mnie, wiecie ? I dla [b]Oluttka [/b]mego, [b]Aneczki [/b]mej, [b]Domisi [/b]mojej, [b]Natt [/b]mej i w ogóle wszystkich [b]Krówek CIągutek moich[/b]... Wszechświat. Tak niewyobrażalnie wielki i niedostępny... a tak piękny i przyciągający swoją „innością”. Piękny.
Ale nawet gdybym bardzo chciała to nie ulecę.
Nie ulecę do słońca, nieba, chmur, a nawet gwiazd. A tak bardzo chciałam. Tak bardzo.
[b][i]„Było ciepło. To był jeden z tych letnich wieczorów, podczas których jeszcze długo po zachodzie słońca było cholernie ciepło. Całą atmosferę podkreślał kręcący w nosie dymek unoszący się z ogniska, którego blask tańczył z cieniem na twarzach strudzonych wędrowców, zażywających odpoczynku. Było ich pięciu, ściśle opatulonych w wyraźnie znoszone szaty z kapturami zaciągniętymi na głowy. Przyglądali się w ciszy płomieniom raźnie pląsającym w rozżarzonym palenisku. Uwagę jednego z nich przyciągnęły ogniki gasnące wysoko nad czerwonymi językami, na tle rozgwieżdżonego nieba. Ogniki, które chcą być gwiazdami, pomyślał, a na jego twarzy pojawił się cień uśmiechu.”[/i][/b]
[i]Otwórz oczy Marto.[/i]
[b]Nad nią pochylał się mężczyzna.[/b]
[i]Otwórz oczy Marto, ogniki niegdy nie będą gwiazdami.[/i]
[b]Co to oznacza? - Szarpnęła się, ale jej słowa zdusiły się jeszcze w gardle, ona sama nawet nie drgnęła.[/b]
[i]Wiesz, co się dzieje z ognikami, które chciały wzlecieć wysoko jak gwiazdy? Gasną w połowie drogi.[/i]
[b]Ciepło jego warg pochłonęło ją do reszty. Nagle poczuła się jakby opadała powoli w miękką otchłań, trzymając w ramionach całe swoje życie, wszystko, czego pragnęła, za czym tęskniła i co kochała. A potem zniknął, a wraz z nim znikło całe jej życie. Została sama.[/b]
[i]Otwórz oczy Marto...[/i]
[i][b]Pora otworzyć oczy.[/b][/i]
[b]HAPPY BIRTHDAY MY LITTLE SISTER [/b];* [i](pomimo wszystko... love ya!)
Świętujemy 16 [szykuj dupe sis na 16 batów ^^][/i]