2 lata nie pisałam :-)
W sumie to nawet nie wiem po co pisać :-)
Dużo się zmieniło :-) od tych wakacji można do mnie mówić pani inżynier :-) teraz na pora na magisterkę. Czuję się w sumie podekscytowana tym, że znowu na studia. Tyle sie zmienia, u mnie, u innych, że ciężko byłoby to nadrobić. Zawsze piszę gdy jestem u rodziców. Może to dzięki temu, iż tutaj mam więcej czasu na przemyślenia? Póki co nie mają one żadnej głębi. Tęsknie za tym miastem... ale nic się nie poradzi już. Kości zostały rzucone.
Mam teraz mój kolejny skarb do pielęgnowania, moją siostrzenicę Justynkę. Duża baba już. Cały rok ma :-)
No i w sumie mam nowego psa... eeee i w sumie inne nowe rzeczy... lecz są takie co się nie zmieniają ;-) <3
Czasami zastanawiam się czemu ludzie, których znamy udają, że nas nie znają? Czy właśnie tak kończą się znajomości? Gdzie szukać nowych? Jak się zaprzyjaźnić? Może to ja jestem winna temu iż znajomych policzę na palcach... przyjaciół jest jeszcze mniejsza garstka. Może nie jest mi pisane bycie duszą towarzystwa?
Pozdrawiam!!