Od dziś do niedzieli jestem nieobecna w domciu. Razem z moim kochaniem pojechałam nad wodę pod namioty. Będzie grill, coś %, wędkowanie, może zbieranie grzybków, zobaczymy co będzie. Jak na razie nie mogę się doczekac wyjazdu--kocham dźwięk rozsuwanego zamka w namiocie, zawsze mam skojarzenia z namiotami w momencie gdy w zimę szybko zasuwam zamek w swojej kurtce--wtedy przez moje mysli przechodzą cudowne wspomnienia tego jak jest ciepło i słonecznie pare miesiecy w roku. Na biwakowanie pod namiotami czekam cały rok, nie są mi potrzebne jakies prysznice, prąd i inne duperele, o które pytaja się typowi mieszczanie, dla których wypad pod namioty jest jakby drugim domem ze śniadaniem, obiadem, kolacją, pole namiotowe bez prysznica i prądu to dla nich klęska. Dla mnie i mojego kochania wręcz odwrotnie, lubimy zaznac dzikiej przyrody, lubimy polowe warunki, gotowanie na maszynce z małej butli gazowej, mycie sie w misce, rzadnych wygód--wygody mam w domu. No i te konserwy turystyczne , jedzenie raz na dzień, jak człowiekowi się przypomni, browar jeden za drugim, patrzenie w gwiazdy, obserwowanie widoków i przyrody. Ach coś pieknego. Nie znosze jak ktoś mi zaczyna marudzic, czy na polu namiotowym jest prąd, woda i prysznice, że nia ma tego i tamtego, ze tylko woda i las. Od razu mam ochotę ulotnic się od takiej osoby jak najdalej
ale zawsze mam nadzieję, że taką osobę "nawrócę"
może kiedyś zmieni zdanie
Stop wygodom pod namiotami LLLOOOLLL - poddajmy sie przyrodzie
Pod namioty jeżdziłam od 4 roku życia. Warunki byly bardzo polowe. Każdy z zapasem gazu w butlach, maszynkami gazowymi, okopywało się namioty w razie deszczu, wykopywało się lodówki, myło w miskach, każdy latał na bosaka--> do tej pory zalecane przez lekarzy ortopedów i dermatologów, jadło się jak się zgłodniało, przy takim powietrzu nawet jeśc się nie chciało, człowiek wiedział, że odpoczywa, że jest blisko przyrody i co najważniejsze - szanował ją - po odjeździe każdy sprzatał wszystko naokoło swojego namiotu, dorośli zbierali nawet pety - godne szacunku i naśladowania, szkoda, że teraz młodzi ludzie nie wiedzą co to porządek i szacunek dla przyrody