a oto ja :) fotka dowodowa , choc w dowodzie mam inna, kiedys miałam taki rytuał ,ale po szkole średniej jakos tak to się zakończyło . A zaczęło sie tak , że moja św. pamięci mama jak zaczęłam tylko chodzic do szkoły to co roku we wrześniu wysyłała mnie do fotografa by mi zrobił zdjęcie legitymacyjne , tak tez było do 6 klasy. Później kontynuowałam jej tradycje w miare moich mozliwości finasowych , bo za foty płaciłam z własnej kiesy . skończyło si chyba na zdjęciach do dyplomu uzyskania licencjata. teraz do fotografa raczej nie chodzę, choc szczerze mówiąc , kto wie , może we wrześniu tez zrobie sobie taki prezencik.
fota skanowana więc jakości się nie czepiac