moje kochanie zjechało z NOSALA


tutaj wiadac nie dużo , bo jechał dośc szybko ,a ja nie umiem robic takich fotek . Natomiast filmik jest nagrany :))))))))))))) Moje kochanie dumne jak paw podjechało do ławki gdzie siedziałam z aparatem w dłoni i oswiadczyło , ze zrobił mistrzostwo swiata zjeżdżając z samego czubka Nosala :) nie ukrywam , ze dla mnie byłoby to samobójstwo , bo ja upadałam na oślej łączce , no ale ja miałam narty pierwszy raz na nogach a mój Mario juz kiedyś jeździł