photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 4 LISTOPADA 2019

Niedziela..

Na zakończenie weekendu relaks.. pospałam :) wybrałam się na spacer szlakiem naszego gigantycznego deptaka i zahaczyłam o kilka klimatycznych kamienic. Efekty widać powyżej :) a po zdjęciach przyszedł czas na najlepszego kebsika ^^ mimo, że zawsze jest ten sam, to dawno mi tak nie smakował- dziś był wyjątkowo dobry.

A wieczorem z racji, że niestety wszystko mi się pospinało na wyjeździe, byłam zmuszona zrezygnować z normalnego treningu i wskoczyłam na bieżnie. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że wszelkie cardio odpada na tą chwile. Szkoda, ale przeżyję. Na plus, że puściły mi trochę spięte mięśnie.

Po koncercie oczywiście wkręcił mi się trochę Bonson i przerabiam repertuar xd

Komentarze

abruniowelove Ja akurat nie jestem wielką fanką cardio :) wolę treningi siłowe :)
04/11/2019 19:04:43
nightvenom Ja lubiłam najbardziej interwały :D ale teraz mam osłabiony organizm i nie mogę robić ćwiczeń wytrzymałościowych. Także ćwiczenia z masą ciała lub małym obciążeniem, we własnym tempie, sprawdzają się teraz najlepiej :)
04/11/2019 19:33:44

Photoblog.PRO steady30 Piękne miejsca. Jak fajnie, że masz możliwość ćwiczeń :-* Hahah ja tak samo miałam po każdym koncercie zostawalam fanka kogoś innego :-D
04/11/2019 10:57:15
nightvenom Koncerty chyba mają to do siebie, że jak są klimatyczne, to dają takie fajne emocje i chętnie się wraca potem do tych kawałków :)) a co do ćwiczeń- staram się ^^
04/11/2019 12:45:34