Mam weekend spontanów :x najpierw Wawka, chociaż dupy nie urwała xd następnym razem jak się wybiorę to chyba na coś konkretnego tylko, bo jeszcze jadąc do kogoś to luz, ale w sumie no dla mnie Wawka przy Łodzi wymięka, no sorry xd ale dam jej drugą szansę, już bez zamulających ludzi, myślę że można tam zrobić całkiem ciekawego tripa :D
No i tutaj przechodzimy do drugiej części.. bo wracając z Wawy, wracałam z ludźmi co mają w sercu Uć, no i skończyłam nie dość, że podwieziona pod dom, to z 2 wejściówkami na Bonsona *_* a, że w planach był dzień otwarty w DragonFly, to mój wieczór i ogólnie dzień był perfekcyjnie rozłożony :D
Powyżej całokształt weekendu, bez wyjazdu (bo tam nawet nie było czego fotografować :x)
______________________________
A to piosenka na wejście :))
https://youtu.be/qZAsjwZZIL4
No mega jestem zadowolona, że tym razem nie musiałam się zmuszać do hamowania tego co chce. Oby więcej takich spontanów *_*