Kolejny bohater.
Kolejna bezmyślna zbrodnia
za kutryną
w ciszy.
Wciąż i wciąż
czy może ktoś wie po co żyjemy?
Cokolwiek się wydarzy
zostawiamy to
dla kolejnej szansy
kolejne strapienie
kolejny zrujnowany romans.
Czy ktokolwiek wie po co żyjemy?
Przedstawienie musi trawać.
Przedstawienie musi iść naprzód.
Na zewnątrz już wstaje świt
na pomoście, który utrzymuje nasze przeznaczenie.
Przedstawienie musi trwać.
We mnie serce się kruszy.
Ciężko się robi na duszy.
Rozpadnie się na części.
Lecz mój usmiech wciąż widzieć chcesz.
A przedstawienie musi trwać.
Naostrze mój nóż.
Nauczę sie zabijać.
Odnejdę w sobie siłę by trwać.