no czeeeeść. w związku z tym, że nie było mnie tu już ponad miesiąc, a dokładniej to miesiąc i jeden dzień (i jakoś tak swoją drogą powiem Wam, że wypocząłem trochę od głupiego obowiązku, który się we mnie zrodził pt. 'dodaj coś co jakiś czas na fotobloga, tak trza!') to właśnie w związku z tym wróciłem sobie i jeszcze z premedytacją bez nowych zdjęć.
Tzn mógłbym wrzucić zdjęcia, których tu nie widzieliście, a są nowsze, kilka takich jest, a więcej na pewno z wyjazdu do Hiszpanii, gdzie spędziłem świetny czas w Madrycie i Walencji, w których w dużym stopniu się zakochałem. Bo ja uwielbiam miejsca, przywiązywanie się do miejsc, budowanie wspomnień, dołączenia do nich ludzi, często utworów i takich tam. W pewnych kwestiach jestem dziwnie sentymentalny, w innych totalnie bez uczuć kiedy czuję, że mógłbym pewne rzeczy po prostu uciąć. Ale nie chcę chyba nic ciąć
cierpię jak Maria Peszek w Bangkoku, czyli wszystko jest w porządku, a nawet lepiej, a ja w jakiejś jesiennej depresji, która działa falami. Minął caluśki wrzesień, wprowadziłem się, a co więcej mocno zagnieźdźiłem we Wrocławiu, jak nigdy (choć było to bardzo pochłaniące i męczące). Dziś nawet zaczął się na dobre (łał) rok akademicki, znowu to samo, ja już mam trochę dość. I jeść co mam, nawet powiem Wam, że chcę teraz inwestować w takie rzeczy jak jedzenie. PRIVATE NEWS ode mnie, ale serio, skupianie się na tym co takie dobre i codzienne może dać frajde. I mi daje!
nooo. właściwie to nie chciałem nic tutaj pisać takiego, bo po co pisać Wam co u mnie, no ale jakoś tak samo wyszło. za karę nie kontynuuję. Tylko powieeem, że (hahahah)...
kocham aktualnie Azealie Banks! i nie mogę przestać słuchać ;o
noooo iii
zapraszam na mój fanpage
Tomasz Fila Photography -> KLIK
a jeszcze bardziej zapraszam na SESJE WE WROCŁAWIU. Ktoś chętny?
Pisz, może się dogadamy!
czas najwyższy zacząć nowy foto-sezon, mam baaardzo ochotę.
pozdrawiam i mam nadzieję, że Wasz wrzesień był spoko, choć beze mnie <3