Chciałabym bym Cię obronić Synku przed tym wszystkim co przechodzisz, ale nie mogę. Mogę jedynie być przy Tobie w tych ciężkich chwilach i wspierać najlepiej jak umiem.
Chciałabym wziąć na siebie całą chorobę i cały ten ból, ale nie mogę. Mogę jedynie tulić Cię i całować licząc na to, że dzięki temu nie będziesz tak mocno cierpiał.
Chciałabym cofnąć się w czasie do chwili, kiedy byłeś jeszcze zdrowy i zatrzymać ją jak najdłużej, ale nie mogę. Mogę natomiast starać się, żebyś mimo choroby przeżywał jak najwięcej szczęśliwych i radosnych momentów.
Chciałabym zabrać Cię do domu. Już teraz. Dzisiaj. Na zawsze. Nie wracać więcej do szpitala. Tak też nie mogę. Mogę jednak wierzyć w to, że razem pokonamy wszystko co złe i już niedługo będziesz zdrowym szczęśliwym chłopcem, przed którym będzie stało otworem długie pełne miłości i przygód życie.
Tylko tyle mogę.. A może aż tyle?