chcialam byc dorosła a teeaz mysle o tym ze wolalabym wrocic do liceum. robilam co chcialam, szlam do szkoly lub nie szlam...obowiazki ssą. wstaje rano ogarniam sie jem cos ide do pracy. wracam, ogarniam sie, klade do łóżka itd
prawdopodobnie jestem uzalezniona od Kisia. mam ochote kazdego ranka palnac sobie w leb bo tak bo nie ma go przy mnie.
dorosle zycie ssie... nie pchajcie sie za szybko.
peace