zajebiste jest to kiedy kłocisz sie z siora
i zdajesz sobie sprawe ze potrwa to jeszcze...
chuj wie ile bo jej sie nie spieszy zeby ruszyc dupsko z domu i sie wyprowadzic.
z reszta gdzie sie wyprowadzi? do swojego faceta nieroba? i ogólnie lewusa.
chuj.
mam dosc siedzenia w domu.
mam dość Werki.
jej darcia mordy i jej wiecznych buntów.
najchetniej bym pierdolneła wszystkim i wyjechała.
Moze do Moni?
gdziekolwiek. Byleby móc uciec z domu.
rodzina rodziną, okej nie wybieramy... i jako tako nie moge narzekać... patolą nie jestesmy
ale po prostu...
ta. wizja ucieczki tak zawrocila mi w głowie ze nie mysle juz o niczym innym
niz o własnym mieszkaniu u świętym spokoju.
I będę mieć w tym domu syf brud smród i ubóstwo. ALE TO WSZYSTKO BEDZIE MOJE
I ROZPIERDOLE WSZECHSWIAT.
Peace!