Dajcie mi lato i góry,
trampki mi dajcie,
chociaż wiosnę poproszę
Wiesz, co od kilku miesięcy dzieje się w mojej głowie?
Od stanu otępienia przechodzę w maksymalną chęć życia.
Potrafię obudzić się przerażona i za kilka godzin mieć wszystko w dupie.
Jednego dnia myślę, że najważniejsze jest tu i teraz,
a drugiego wpadam w panikę, że jednak nic już nie będzie takie samo