PIERWSZY MILIOOOON ! < 3
Nie tak to zaplanowałam.
Kiedyś nie potrafiliśmy żyć bez naszych rozmów,
Dziś szukamy okazji, by się nie spotkać.
A ja będę wyć do pustego nieba
Choć dobrze wiem, że i tak to niczego nie da
Będę czekać, aż powrócą tu zmęczone echa mego głosu
Wierząc, że usłyszę twój wśród nich
I będę żyć na krawędzi cienia
Na ostrzu prawdy nie szukając usprawiedliwienia
Dla tego losu wszystkich ludzi bez imienia, bo
Ludzie to przyczyny, a zdarzenia to skutki .