-Dlaczego płaczesz?
-Zgubiłam instrukcję.
-Do czego?
-Do życia.
- Tęsknię..
- Ja też.
- A nie możemy do siebie wrócić?
- W żadnym wypadku.
- z nami koniec..
- haha.
- czemu sie śmiejesz a nie rozpaczasz?
- nie jesteś warty moich łez..
- Co Daje Ci brak miłości?
- To, że jestem bezpieczna.. .
- Bezpieczna?. . Przed czym się chronisz?
- Przed tym, że ktoś odejdzie...
-Co robisz?
-Rysuje.
-Co rysujesz?
-Serce.
Dlaczego ma tyle dziur?
-Bo to jest moje serce, zranione serce...
-Dlaczego płaczesz?
-Bo dłużej nie mogę.
-Czego?
-Patrzeć jak mnie olewa
- co robisz ?
- siedzę i myślę, dlaczego jestem taka głupia .
- głupia ?
- tak .
- dlaczego ?
- bo kocham kogoś, z kim nie mogę być .
- O czym myślisz?
- A o niczym...
- Jego nazywasz niczym?
-To co idziesz ze mną spać. ?
-A chcesz ?
-Skoro pytam to tak.
- no to skoro chcesz to pójdę.
-Ale robisz to tylko dlatego że ja tego chce ? .
-eee... no .. tak
- po co ten uśmiech?
- bo jest dobrze.
- nie prawda. Twoje oczy krzyczą żalem.
-To co wolisz sobie siedziec po cichu i cierpieć, tak.?
-Cierpienie uszlachetnia.
-Znów o nim myślisz?
-skąd wiesz?
-widzę smutek w twoich oczach.
-Płaczesz ?
-Nie, kurwa ! sikam oczami !
- Kocham Cię !
- Że co ?!
- W googlach sobie wpisz, jak nie rozumiesz .. !
- piliście fantę o smaku bamboocha?
- ty głupi jesteś, to jest promocja, nie smak...
- to czemu zamiast "pomarańczowa" jest napisane "bamboocha"?
- to promocja, to tak, jakbyś pił CocaCole o smaku "coraz bliżej swięta"
-Google zna odpowiedzi na wszystkie pytania
-Yhym.. a Michael Jackson to mój brat
- podaj mi...
- co ?
- receptę na Ciebie.
- Nie ma mnie dla nikogo.
- Nawet dla mnie?
- A jesteś nikim?
- Zimno mi.
- Przecież jest około 20 stopni.
- W serce mi zimno...
- Mogę Cię przytulić?
-A czy gdy chcesz zjeść obiad pytasz się widelca czy możesz na niego nabićkawałek
ziemniaka?
- Serce zapie*rdala jak szalone...
- Jak to.?
- No kiedy na niego patrzę...
- To nie patrz.
- Kiedy nie mogę...
-Zrobić ci cos dojedzenia
- tak jego w sosie własnym
- To nie jest chłopak dla Ciebie!
- Powiedz to mojemu sercu, tylko wiesz jest jeden problem.
- Jaki?
- Ono nikogo nie słucha.
-Wiesz gdzie leży niebo?
-Wiem. On jest moim niebem.
-Popełniłam błąd.
-Jaki?
-Zakochałam się.