Dzień całkiem spoko. Ledwo wstałem z rana(13 30), a o 14 kumpel przyjechał i wyruszyliśmy do Dinozatorlandu. Niestety cała droga, już od Zatora, zastawiona samochodami i ciągnęło się to chyba po same Wadowice, więc sobie odpuściliśmy xD No to powrót do mnie, zabrałem swój samochód, kumpel swój odwiózł do domu i pojechaliśmy moim na Wolę do znajomego. Spoko, do pizzeri poszliśmy, posiedzieliśmy. Ale jakoś nudy, to telefon do Jarasa jeszcze no i do gienka "cześć gienek, wpadamy na grilla, przygotuj tam wszystko" No i jakoś dzień szybko zleciał.
Trzeba będzie się zabrać za uzupełnianie dziennika praktyk xD Ale co tam napisać? Sam nie wiem.
Pozdro