Stworzyć lepszy świat bez problemów i zmartwień? Bez płaczu? Dołów i innych shitów. Ale czy umiemy tak? Czy umiemy cieszyć się ze wszystkiego? Zawsze nam będzie czegoś brakować. Zostaliśmy wychowani w tych czasach, a nie innych. Musimy się z tym wszystkim pogodzić. Życie nie jest dla nas łaskawe. Jednak mimo wszystko, z każdym upadkiem stajemy się co raz bardziej odporni na cierpienie i ból zadawany przez los. Ile razy jeszcze zaliczymy glebę? Ile razy jeszcze poczujemy jak woda spływa nam po policzkach? Czy ten świat ma jeszcze sens? A może sens już dawno stracił na wartości? Hm.. A pamiętasz gdy chodziłeś do przedszkola i biegłeś przed siebie po czym potknąłeś się i przewróciłeś, a następnie wstałeś i pobiegłeś dalej? Obecnie trzeba postępować tak samo. Trzeba iść do przodu, a kiedy upadniemy, podnieść się i iść dalej, albo zatrzymać się i popełnić największy błąd swojego życia, zakończyć je na tym etapie. Mimo, że to głupie to i tak dla wielu z nas wydaje się to najlepszym wyjściem z sytuacji.
Pomyślałam nad czymś.
Zakładam blogspota, na którym będę pisała więcej niż tu, na którym będzie więcej zdjęći i informacji.
Jeśli dziś doprowadzę go do porządku - wstawię go tutaj.
Ave
Inni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24