co ze mnie za artystka
skoro jeszcze niczego nie stworzyłam?
niczego wystarczająco dobrego
niczego co mogłoby być zaczepieniem
nie ma nic z czego można by nazwać moim osiągnięciem
nie ma nic co miałoby wartość większą niż sentymentalną
nie ma nic co nie śmierdziałoby zgnilizną
nie ma nic
nie ma słów
nie ma myśli godnych miana sztuki
nie ma uniesień
nawet spektakularnych upadków brak
czas biegnie w poprzek
przeszłość jest po przyszłości
teraźniejszość siedzi na dupie i chla tanie wino
wyrzygując co jakiś czas marnej jakości wrażliwość
a słońce zamiast bezpiecznie ogrzewać
boleśnie wypala pozostałości racjonalizmu
to zły czas
to złe miejsce
to zły wymiar
w warkoczu dobieranym
splątane życie ze śmiercią
bez celu
bez żadnej logiki
lewa noga biegnie na złamanie karku
prawa się wiecznie o nią potyka
ścierwo tego ciała znów leży bezwładnie
i piana wersów toczy mu się z pyska
mała rozpuszczona dziewczynka przystanęła
i zakładając pętlę na szyję tupnęła nóżką
Inni zdjęcia: Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24