Zastanawiam się jak to w końcu jest. Czy ludzie mają wolność, czy jej nie mają. Podobno życie opiera się na wolności słowa,
stylu, opiera się na byciu sobą, bo przecież każdy człowiek jest wyjątkowy i każdy zasługuje na to, aby mieć własne zdanie,
aby móc robić to co chce, to co kocha, żeby móc ubierać się dokładnie tak jak chce. Nie tak jak tego chcą inni.
Podobno świat jest wolny, ale czy ludzie są wolni ? Owszem, świat daje ludziom niesamowite drogi, daje im tyle możliwości,
daje nam wybierać, to co chcemy zrobić, tą drogę, którą chcemy kroczyć. Daje nam wybór nawet lizaka w sklepie,
bądź czy chcemy mieć pasję i jaką dokładnie chcemy. Ale plany niweczą inni ludzie, ludzie którzy czasem nie mogąc
znaleźć odpowiedniej drogi dla siebie próbują zniszczyć naszą i to często skutecznie, ludzie, którzy zazdroszczą nam tego, że
jakoś sobie poradziliśmy. A wiecie co jest w tym dziwnego ? Że powinniśmy właśnie szanować wybory innych, szanować to, że
chcą być tacy a nie inni, że mają własny styl, może nie pasować nam wiele rzeczy w innych osobach, ale jeśli ich nie znamy to nie nam
ich oceniać. Na przykładnie moim : Skoro mnie nie znacie, nie zamieniliście ze mną słowa to jakim prawem wiecie
więcej ode mnie i mnie osądzacie ? Czemy gdy widzicie mój ryj to komentujecie od razu styl, czemu to robicie ? Serio nie jest
fajnie czytać docinki na temat mojej rodziny, które zaczęły się gdy zaczęłam olewać każdy hejt kierowany w moją stronę.
Wiem, że nie jestem ideałem, dokładnie to wiem i wiele razy myślę o tym, co mam zmienić. Ale no proszę ...
Nie wiem jak mam komentować teksty typu " masz ryj jak koń", " szopa", " nie rozczesałaś się". Mam odpowiadać ok, ok.
To właśnie robię, kiedyś nawet się tym przejmowałam, poprawiałam wszystko w sobie, ale zrozumiałam, że mam być taka
jaka właśnie jestem, mam być sobą, nie robić niczego na siłę. A wtedy. BUM.
Komentarze " co tam u Twojego ojca ? ", " Twoja mama to pi**a ". To już lekka przesada. Bo jeśli macie problemy do mnie
to serio nie musicie wiązać w to moich bliskich.
Tak, więc kto mi teraz powie, że jesteśmy wolni ? Że możemy robić wszystko ?
Nie, właśnie tak nie ma. Nie ma tej wolności, która powinna być. Wiele osób odbierało sobie życie własnie przez takie zagrania.
Ze strony innych ludzi, którzy po prostu nie mieli wystarczająco ciekawego życia i zaczęli zajmować się czyimś.
Chciałabym kiedyś zrozumieć was. Serio zrozumieć. Czy niektórzy na prawdę oczekują, że ktoś po hejcie będzie załamany i zrobi
wszystko co ta osoba mu każe ?
Czy to nie jest czasem śmieszne ? Trochę więcej wiary w ludzi poproszę.
Inni zdjęcia: Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24