pewnego dnia więc lub juz wieczoru ? tak czerwcowego wieczoru po obolałym treningu siedziałam przed kompem oczywiście jak zawsze dostałam wiadomość na gg
po wyświetleniu kto pisze byłam zaskoczona pisał do mnie chłopak na którym punkcie kiedyś szalałam był to Jasiu nie wierzyłam ale co przecież to jedna zwykła rozmowa cały czas tak myślałam dopóki nie zaprosił mnie na wyjście jutro zgodziłam sie od razu i pisaliśmy jakiś czas kiedy była już późniejsza godzina powiedziałam , że musze iśc powiedział , ze jutro zadzwoni co mnie strasznie ubawiło ponieważ nie miał mojego numeru ale w ostatnim momencie zdążył sobie przypomnieć podałam mu i poszłam z uśmiechem na twarzy spać rano jak sie obudziłam czekał na mnie sms czy wyjście aktualne z uśmiechem odpisałam i ze szczęście zasnęłam spóźniając się na trening
cały czas pisaliśmy smsy nie mogłam sie skupić z telefonem w ręku próbowałam
udawać , że tańczę aż nadeszła ta godzina i leciałam jak głupia a z drugiej strony
nie chciałam tam iść jednak no zauważył mnie kiedy próbowałam zawrócić i się wykręcić przez 2 tygodnie się cieszyłam do teraz żałuję nie tak miała się skończyć ta bajka jednak mieliśmy mnóstwo tematów gadaliśmy w kółko przez 4 godziny wydawało się , że lepiej już być nie może byliśmy w parku którego unikałam po tym jak nieudała mi się randka z ważną dla mnie osobą przeklinałam to miejsce aż do tego dnia kiedy było pięknie zielono , miło , śmiesznie wręcz cudownie
jednak nie widziałam co mnie czekało