photoblog.pl
Załóż konto
DOKŁADNIE

DOKŁADNIE

Endorfiny everywhere

Endorfiny everywhere

Your choice

Your choice

+6 kg na wadze, -6 w wyglądzie

+6 kg na wadze, -6 w wyglądzie

Dodane 17 MAJA 2013
1978
Dodano: 17 MAJA 2013

FIT, NIE THIN.

Można powiedzieć że wzięłam się za małą próbę ciala, odchudzania i kondycji, która wyszła przypadkiem. Na początek trochę teorii, później jak to wyglądało u mnie.

PODSUMOWANIE:
1. Na czym polegała ?
DIETA BALETNICY. Pewnie większość nie wie na czym ona polega, już piszę: 1,2 dzień - głodówka, reszta dni ( 8 ) bez dokładniejszego wyjaśniania - do 50 kcal dziennie. DZIENNE ZAPOTRZEBOWANIE ENERGETYCZNE TO PRZECIĘTNIE 2000 KCAL. Jeżeli chcemy schudnąć wystarszy jeśc 500 kcal mniej niż mówi nam o tym nasze indywidualne zapotrzebowanie energetyczne - np dla mnie jest to 1300. Takim sposobem w miesiąc chudnie się ok 4 kg, bez uszczerbków na zdrowiu itd. 

Jak u mnie to wyglądało ?

Dieta baletnicy - wreszcie wezmę się za siebię. Wyjdę z zaburzeń odżywiania i dam sobie radę. Co z tego że będzie mi słabo, co z tego że znów będzie anemia - OBIECUJĄ 7 KG W 10 DNI ! No to zaczynam, pierwszy dzień, drugi, trzeci ... po co tak w ogóle mam jeść ? 50 kcal to za dużo, 0 będzie idealnie. 4 dzień - z łóżka jest ciężko wstać. Codziennie godzina wysiłku + brak pożywienia - wyczerpujące. Zjadłam - czułam się ciężko do tego te wyrzuty sumienia... trzeba się poprawić. Od nowa głodówka ! Od nowa obrzydzenie do jedzenia, wyczerpanie organizmu... aż w końcu mama zaczęła się interesować bo znów zaczęłam być blada. Inni w kółko mówili że wyglądam jakbym zaraz miała umrzeć. 3/4 dnia to spanie - po powrocie ze szkoły do wieczora, godzina przerwy na lekcje i znów spanie. To nie życie, to wegetacja. W końcu któregoś dnia zaczęłam jeść. Nie schudłam "obiecanych" 7 kg bo zaczęłam przyjmować pokram. W sumie wyszły -4kg. ANI 0,5 KG W TŁUSZCZU, WSZYSTKO CO CHUDNIE SIĘ NA GŁODÓWCE TO WYDALANIE WODY I SPALANIE MIĘŚNI.
2. Skutki?
Gdyby takie diety nie miały negatywnych skutków - byłyby polecane przez dietetyków. Zauważyć można że naprawdę rzadko kiedy spotyka się grubego dietetyka - ja na swojej drodze wielu takich spotkałam i ani jedna pani dietetyk nie wyglądała jakby miała więcej kg niż powinna -wrecz przeciwnie, większość wyglądała na wychudzone. A z całą pewnością się nie głodzą i są w jak najlepszym zdrowiu. Po kilku dniach głodówki, bądź diety ubogokalorycznej można zauważyć: łamliwość paznokci, wypadanie włosów, problemy z cerą, nienaturalna bladość, zatrzymanie okresu bądź całkowity jego brak, osłabienie, brak energii. To tylko główne skutki, na dłuższą metę wchodzi oczywiście też anemia, bezpłodność itd ale nie chodzi mi tutaj o wymienianie ich wszystkich. 

FIT, A NIE THIN. 

Jaka jest różnica pomiędzy "fit" a "thin" ? 

Thin to te osoby które się głodzą bądź są na dietach brrdzo ubogo kalorycznych. Większość tych osób myśli : "nie jem nic, jestem silna, mam świetną silną wolę, jestem z siebie dumna". Niestety, tak nie jest :) Tak naprawdę to nie silna wola, tylko lenistwo. Przytoczę tu cytat: "IF I EAT ANYTHING I'LL EAT EVERYTHING SO I EAT NOTHING." Gdy nie jemy nic na początku czujemy głód ale po kilku godzinach nasz żołądek przekazuje do ośrodka sytości i głodu w mózgu informację, że jedzenia nie ma więc trzeba nastawić się na przetrwanie. Wtedy nie pobudzamy apetytu, więc prostą sprawą jest niejedzenie. Prawdziwa silna wola jest wtedy, gdy jemy, ale tak jak to powinno się odbywać. Po posiłku uwalnia się glukoza, mózg chce więcej bo informacja o zjedzeniu dopływa do mózgu po 20 minutach. Przez ten czas nadal czujemy głód. O silnej woli mówimy wtedy, gdy potrafimy zaprzestać jedzenia czując niedosyt, a to jedzenie jest zdrowe. Do tego NO PAIN NO GAIN, czyli bez bólu nie ma efektów. Czy niejedzenie boli ? Czy wymaga poświęcenia, trudu i wysiłku ? NIE. Ćwicząc, i nie mówię tu o brzuszkach czy ćwiczeniach siłowych, ale o cardio, pilates, ogólnie mówiąc fitness, trening który nie trwa kilka minut lecz godzinę a przynajmniej pół to duży wysiłek dla organizmu. W zależności od rodzaju możemy wybrać ten który podkręca metabolizm, wyrzeźbia mięśnie itd. TKANKA TŁUSZCZOWA ZACZYNA SPALAĆ SIĘ PO 30 MINUTACH TRENINGU, więc zrobienie 200 brzuszków co zajmie kilka minut - obciąży tylko odcinek lędźwiowo krzyżowy, mięśnie brzucha dostaną nagłego szoku, nie spalimy nic tkanki tłuszczowej, to nie trening. To męczarnia. Ewa Chodakowska na poczatku treningu interwałowego 'killer' mówi: "moim zadaniem jest przekonać cię do aktywności fizycznej. Aktywności, która nie ma być tylko środkiem do celu, ale celem samym w sobie. ". Jeżeli poczujesz, że dzień bez treningu jest dniem niekompletnym, wtedy wiesz że  osiąnęłaś sukces. Bo efekty są wtedy gdy ćwiczenia są wykonywane z przyjemnością, a nie z przymusu. Dlatego po co robić coś, czego nie lubimy. Zamiast myśleć " wieczorem muszę ćwiczyć, znowu to samo" lepiej włczyć trening cardio, pilates czy też cokolwiek innego i ćwiczyć z przyjemnością. Ja nawet gdybym wyglądała idealnie, gdybym była szczupła, ćwiczyłabym nadal. Dla mnie nie jest to przymus, który muszę wykonywać tak jak zadania domowe czy sprzątanie. Dla mnie trening jest przyjemnością, ból mięśni jest czymś co uważam za wytrwałość a zakwasy mam praktycznie codziennie. Nieważne czy o 6 rano czy o 24 w nocy, ważne że uwalniam endorfiny, którymi mogłabym się podzielić z całym światem.

PORÓWNANIE

Wybór należy do ciebie. Porównaj : 

1. Głodówka. Spalanie mięśni i wydalanie wody. Zgarbiona postawa, blada skóra, brak energii, brak pewności siebie, osłabienie... ogólnie taki człowiek wygląda jakby coś go ciągle bolało. To, że chudnie jest dla niego powodem do radości.. jednak w oczach innych wygląda jak osoba która nie wie co to życie. Bo żeby być chudym, trzeba też być zdrowym i pełnym życia. Taka osoba która nie ma na nic siły przez innych jest postrzegana inaczej niż przez samą siebie. Inni nie zauważają że schudła, że waży coraz mniej - inni widzą że wygląda jakby życie sprawiało jej ból. "Trening czyni mistrza" - tak samo jest z niejedzeniem. Gdy coraz częściej nie jemy nasz orgzniam się do tego przyzwyczaja. Mówiąc: "ja nie jestem głodna", "ja nie czuję głodu", to nie jest prawda. Osoby które nie czują głodu tak naprawdę mają uszkodzony ośrodek sytosci w mózgu. Wy jesteście głodni, sami o tym nie wiedząc. Prawda jest taka, że nie jesteście chudzi, ale macie pusty żołądek.

2. Ćwiczenia i racjonalne żywienie. Spalanie tłuszczu, wyszczuplanie sylwetki, napinanie skóry i wysmuklanie mięśni. Dobór wszystkich składników pokarmowych, czyli energia, moc i chęci do życia. Pewność siebie, napięte ciało, umięsnione. Wyznawanie zasad treningu, duża aktywność fizyczna. Postrzeganie siebie lepszym, przez innych uznanie za ćwiczenia. Ile razy słyszałam "że tobie się chce ćwiczyć" albo "mi się nie chce, wolę nie jeść". MI SIĘ CHCE ĆWICZYĆ, MAM NA TO SIŁĘ, MAM NA TO CHĘCI I BĘDĘ SIĘ TYM DZIELIĆ Z INNYMI. Nawet będąc chudym nie zaszkodzi ćwiczyć - mięśni nigdy nie za dużo (nie mowiąc tutaj o skrajnych przypadkach). 

TY WYBIERASZ SWÓJ TYP CZŁOWIEKA. Twoja decyzja jak chcesz wyglądać i jak chcesz być postrzeganym. 

Efekty mojego "doświadczenia" ? 

Jedząc racjonalnie, zdrowo i ćwicząc czuję się 100 razy lepiej. Mój przykładowy bilans: 
śniadanie: kiwi, 3 małe pieczywa chrupkie żytnie z warzywami i serkiem (150 kcal)
obiad: pół woreczka kaszy jęczmiennej z warzywami (200 kcal)

kolacja: pieczywo chrupkie 

Wieczorem trening o średniej intensywności.

Wiem, wychodzi zaledwie 500 kcal czyli 1/4 tego ile powinnam jeść ale po głodówce jest to dla mnie naprawdę wystarczające. Teraz na wadze już nie chudnę - bo po co ? W centymetrch chudnę i to mi wystarcza. Nikomu nie muszę się chwalić ile ważę, waga dla mnie rzeczą zbędną. Na niej widzimy tylko ile mamy w sobie masy, MIĘŚNIE TEŻ WAŻĄ. Podczas gdy ćwiczymy i jemy możemy mieć tyle samo na wadze bo rozwijamy MIĘŚNIE. I nie będą one tutaj jak u kulturystów. TO NIE ĆWICZENIA SIŁOWE. Fitness, pilates, CARDIO - one je wyszczuplają a nie powiększają, dodatkowo spalają tłuszcz i kalorie. 

MOJE PODSUMOWANIE:

ŻEBY SCHUDNĄĆ TRZEBA JEŚĆ ! To niby nielogiczne, ale tak właśnie jest, udowodnione również przez dietetyków. Gdy nie jemy nasz metabolizm się zatrzymuje = nie spala tkanki tłuszczowej. Wydalamy wodę i spalamy mięśnie. Gdy jemy nasz metabolizm wraca do pracy dzięki czemu oprócz spalania tego co zjedliśmy - spalamy zbędną tkankę tłuszczową. Ważne żeby wiedzieć JAK JEŚĆ I CO JEŚĆ. Nikt nas nie zmusza do jedzenia słodyczy, ale gdy zjemy coś zdrowego - na pewno schudniemy więcej niz gdy nie zjemy nic. 

Ewie Chodakowskiej zarzucają anoreksję. ONA JE 2000 KCAL DZIENNIE. Pozwala sobie na słodycze, owoce, czekoladę, słodkie muesli - WSZYSTKO SPALA. A wygląda szczuplej niż niejedna osoba będąca na głodówce, do tego zaraża swoim optymizmem, a endorfiny można od niej wyczuć przez ekran komputera. 

TWÓJ WYBÓR. 

JESTEŚ TYM CO JESZ. NIE JESZ NIC ? JESTEŚ NIKIM.

Komentarze

niali ,,DIETA BALETNICY,, ?! O.O
,,JESTEŚ TYM CO JESZ. NIE JESZ NIC ? JESTEŚ NIKIM.,, - super
Ty to umiesz zmotywować człowieka !
normalnie przyszła dietetyczka ;)
27/05/2013 14:48:26
loleczkax3 *_*
17/05/2013 17:04:32
nala1997 twoje szczypiące oczy są dla mnie komplementem haha :D
17/05/2013 17:11:53
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika nala1997.

Informacje o nala1997


Inni zdjęcia: Logistyka pamietnikpotwora1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24