SCHEILA SIĘ ZNALAZŁA <3 JEEEEJ, NIE WLICZAJĄC POGRYZIONEGO RYJKA JEST CAŁA I ZDROWA <3 haha Teraz już nie ucieknie, nie odstępuje mnie na krok, na Flipera nie syczy, a z Luną zgadza się jeszcze lepiej <3 I wreszcie zakończenie jej leczenia, uwielbiam ten moment. Dzisiaj na konie, wyczyściłam kucyka, którego pomyliłam z Montim, aww tacy podobni *_* Później przez 3 godziny byłam na nią obrażona to udawała że nic mi nie zrobiła. Wyczyściłam mega dokładnie Ardenę która była okropna, a w pewnym momencie spojrzała sie na mnie rozumnie, popatrzyła mi w oczy i po chwili schyliła głowę, jakby chciała powiedzieć "rozumiem wszystko co do mnie mówisz". Kocham załapytać z koniem kontakt *_* Lonżowanie bez lonży, świetnie jej szło, trochę gorzej żeby później podeszła. Wsiadłam na Marona, po Adze, na początku odwalał, wyrywał, leniuchował a później skoki w westernie zawsze spoko ^^ Ustawiłyśmy z Jasminką fajny parkur z 5 przeszkód, Maron ładnie skoczył ^^ Zaklinałyśmy Schanel, ale nasz czas się skończył i po rozmowie z panią do domu.
Wgl to wczoraj taki spontan z Agą, TOmasz KRZESŁO i te sprawy hahah <3 ANDRZEJ ;## I MAJJ LOVVV <ok> hahah.
Przygotowania do sylwestra, I lov u all <3