Weekend świetnie spędzony :D
W piątek Wolica, jazda indywidualna, 30 przeszkód a moje plecy umierają >.<
Później do szkoły Agatełke, haha swietni ludzie w klasie ^^
Minerwo ^^
W sobote Niedźwiatkowo, kilka godzin na mrozie ale jakoś szczególnie bardzo nie zmarzłam, pod koniec już mi zimno było. Kucełke taki brzuszek *_* Monti źrebol znów zarżał jak mnie zobaczył, kocham kocham kocham *_*
Wróciłam do domu a tam kotełke chore *_* Jutro idzie do wet, zobaczymy co jej jest. Jak na razie robię co mogę, przecieram oczy, czyszczę uszy które nie wyglądają najlepiej i sprawdzam język.
Jutro występ, mam nadzieję że pójdzie dobrze. MUSI ! Trzymajcie kciuki żebym się nie pomyliła bo będzie przypał :3
Cuz you, youve got this spell on me
I dont know what to believe