Dziś krótko.
Mateusz, nie wiem co mam o tym myśleć. Gubie się w tym wszystkim:)
Momentami mam wrażenie,że moje "uczucia" są zbyt pospolite, przereklamowane, że nie warto mieć kogoś takiego jak ja.
Mówiąc wprost: Że nie umiem kochać. Nie wiem.. Może kiedyś się nauczę, tyle ,że samej to jakoś nie bardzo.
Bo co? Sama siebie mam kochać?No bądźmy poważni..
A tak na serio. Podoba mi się dwóch kolesi. Mateusz no i Michał z Npr. I tak siedze tu sobie i myślę..
Czy jakby były moje odczucia szczere to o dwóch bym ciepło myślała?
Bo to jest tak, Mateusz spoko i ufam mu ale nie wiem czy On mysli o mnie cieplej, ale za to Michał.. No, jest iskra.
Tylko,że Michała przyjaciel się buja we mnie i Michał wie o tym. I na pewno nie zrobi koledze świństwa. Jakież to wszystko pojebane.
SŁODKO.
Mykam powoli, bezsens mnie ogarnia.. Trzymajta się misiaczki :)