mój nowy nabytek :D love it! i wszystko widze xp
życie studenckie - podoba mi się :D
w poniedziałek na 12:30 do 16:00
we wtorek ok 9:15 do 18:00 z przerwą od 12:30 do 15:30
w srodę od 9:00 do 14:30
w czwartek od 8:00 do 9:30 i o 11 godzinka spinningu w ramach wfu ;p
i każdy piątek wolny! ;D
Już się nie przejmuję, co ma być to będzie. Nowe postanowienia i ich się będę trzymać :]
Dziękuję tym, którzy sprawiają, że zacieszam :)
Dzisiaj miało być kino :D ale z przyczyn niżej opisanych wyszła dupa a nie kino :( ale przełożymy ;]
No więc mój dzisiejszy dzień wyglądał tak:
Wyszłam z domu o 7:30, pociąg przyjechał o 7:45. Zatrzymaliśmy się w Kostrzynie i konduktor powiedział, że Swarzędz jest zawalony i nie możemy jechać dalej więc staliśmy. Potem w Swarzędzu i to samo w jakimś lesie przed Poznaniem, przesuwaliśmy się po 500m. Potem na stacji Poznań Wschód staliśmy 1,5 godz. Powiedzieli nam, że inny pociąg odjedzie przed nami więc mamy się przesiąść, jak byliśmy w połowie peronu to nam odjechał :/ a maszynista miał polecenie żeby czekać aż ludzie sie przesiądą. Miło :/ Potem jakiś inny wjechał i też miał odjechać przed nami, więc do tego się przesiedliśmy. W końcu dotarłam na Garbary i stwierdziłam, że wysiadam i idę albo jadę autobusem/tramwajem na dworzec pkp przy rondzie rataje i wróce autobusem do domu bo mama dzwoniła i się pytała czy jakieś odjeżdżają w ogóle. Nie wiem kiedy bym dotarła tym pociągiem do Poznania Głównego, a stamtąd i tak w ogóle osobowych pociągów nie puszczali :/ zapowiadając, że pociąg jakiś tam ma opóznienie o czasie nieograniczonym. Spędziłam 4 godziny w pociągu, który powinien jechać 40 minut. Bosko :/ Potem musiałam czekać 2 godziny na autobus powrotny, więc korzystając z tego, że galeria malta była dość blisko poszłam coś zjeść i wygrałam małe frytki xD chociaż jakiś pozytyw w tym wszystkim ;p Potem wróciłam się na pks i 1,5godz jechałam do domu. Jeszcze mi kierowca marudził, że wysiadam na niewłaściwym przystanku, bo on się powinien zatrzymać na tym, z którego mam o połowę dalej do domu, a moim zdaniem jeśli są dwa to co za różnica. Podsumowując na uczelnię i tak nie dotarłam. Jedna nieobecność na ćwiczeniach i wf jest dopuszczalna ale jak takie atrakcje będą się powtarzały to nie wiem jak poodrabiam.
Jedna wielka PARANOYA!
Milusio nie? Wspaniale mi dzień minął.
Gdybym wiedziała w ogóle bym z domu nie wychodziła.
Dobrze, że chociaż ciepło mi było, bo konduktor kazał mi się przesiąść do wagonu, w którym było nagrzane.
Jeszcze by tego brakowało żebym zmarzła -_-
Inni zdjęcia: Idealista downwardspiralŚlepowron slaw300:) dorcia27001412 akcentovaWIOSENNIE I RÓŻOWO xavekittyxLune chasienkaZnaki judgafZachód nad Okęciem bluebird11... maxima24... maxima24