Zeszłoroczne. Bunkry są, więc jest... Wracam do równowagi. Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej. To najlepszy listopad od kilku lat. Październik był zły i trudny, ale listopad, którego się tak bałam, bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Było kilka gorszych dni, ale ogólnie mocno na plus. Przede mną grudzień - w planach mocno intensywny. I myślę, ze zabraknie mi czasu na gorsze dni. Pozbawiam się go świadomie. Jestem coraz spokojniejsza. Coraz mi lepiej i łatwiej.