Kiedy tylko przekroczyłam próg domu napotkałam pytające spojrzenie mojej rodzicielki.
- Kto Cię przywiózł? i Gdzie byłaś?- zapytała od razu
- Byłam na treningu,a jeśli chodzi o Twoje pierwsze pytanie to Łukasz mnie podrzucił- odpowiedziałam i ruszyłam w stronę kuchni.
- Jaki Łukasz?- zapytała rodzicielka podążając za mną
- pamiętasz Łukasza Gabrysiaka? - spojrzałam na Nią pytająco. W odpowiedzi kiwnęła potwierdzająco głową .
- ale co on tu robi?- nerwowo mi się przyglądała- i jak się tu spotkaliście, przecież oni się wyprowadzili się za granicę- mówiła wyraźnie zaskoczona.
- spotkaliśmy się przypadkiem, no i jak widać zamieszkali tu- wzruszyłam ramiona i wzięłam z lodówki sok, po czym nalałam sobie go do szklanki.
Moja rodzicielka natomiast siedziała i nic nie mówiła wpatrywała się tylko w okno.
-mamo wszystko w porządku?- spojrzałam na Nią pytająco
- ta...tak- uśmiechnęła się do mnie, jednak wyszedł jej z tego grymas.
- a i wieczorem wychodzę- rzuciłam ruszając w stronę schodów.
- z Łukaszem?- zapytała
- tak, chce mi pokazać miasto i nie wpłyniesz na zmianę mojej decyzji- rzuciłam i ruszyłam w stronę swojego pokoju. Kiedy tylko znalazłam się w swoim azylu, rzuciłam się na łóżko i wspomnienia powróciły.
RETROSPEKCJA:
- Klara musimy porozmawiać- powiedział Łukasz, kiedy tylko znalazłam się w parku.
- co się stało?- spojrzałam na Niego z uśmiechem
- jutro wyjeżdżam-rzucił
- już tak szybko na wakację? Miałeś lecieć za tydzień- spojrzałam na Niego pytająco
- Klara ja się wyprowadzam, ojciec kogoś poznał nie wyszło mu i postanowił wyjechać, chce zacząć od nowa- cały czas patrzył mi prosto w oczy.
- ale Ty nie musisz jechać przecież za tydzień kończysz 18-ście lat. - mówiłam ledwo powstrzymując łzy.
- ojciec sprzedał dom i nie miałbym gdzie mieszkać, muszę z Nim wyjechać . Ale obiecuje Ci,że wrócę- próbował mnie przytulić, jednak szybko wyrwałam się z Jego objęć.
-obiecałeś mi coś, pamiętasz?-zapytałam, a po moim policzku spłynęła pojedyńcza łza.
- tak pamiętam,ale zrozum to nie zależy ode mnie- spuścił wzrok. Widać było,że nie jest mu łatwo tak samo jak mi.
- będę tęsknić- wtuliłam się w Jego ramiona.
- ja za Tobą też,ale zawsze będziesz dla mnie jak siostra pomimo wszystkiego- przyciągnął mnie do siebie jeszcze bardziej.
KONIEC RETROSPEKCJI.
I rzeczywiście tak było, pamiętał. Jednak jak i czas tak i my się zmienialiśmy . Mieliśmy coraz mniej czasu dla siebie i tak Nasza przyjaźń nie przetrwała ani czasu , ani odległości , która Nas dzieliła.
- może to przeznaczenie,że znowu się pojawił w moim życiu?- westchnęłam i wstałam z łóżka, po czym ruszyłam w stronę łazienki.
Po kąpieli zaczęłam się szykować .Z jakiegoś powodu miałam wyśmienity humor. Kiedy spojrzałam na zegarek była już prawie 20 . Ostatni raz spojrzałam w lustro . Miałam na sobie czarną dopasowaną sukienkę bez pleców do tego czarne szpilki ze złotymi ćwiekami i złotą bransoletkę ,włosy zaś kaskadą opadały na moje ramiona, makijaż było mocniejszy. Gotowa zaczęłam schodzić na dół . Na środku korytarza czekał już Łukasz oraz moja rodzicielka razem z Wojtkiem. Po minie mamy widziałam,że nie za bardzo jej się podoba to,że na nowo mam kontakt z brunetem.
- pięknie wygladasz- szepnął po czym pocałował mnie w policzek.
-ty również - posłałam mu uśmiech . Miał na sobie białą koszulę, ciemne jeansy i marynarkę.
-uważaj na Nią- usłyszałam głos rodzicielki obok, której stał Wojtek.
-oczywiście nie pozwolę jej skrzywdzić, to jak idziemy ?- spojrzał na mnie pytająco
-oczywiście - złapałam go pod rękę i w dobrych humorach udaliśmy się na zwiedzanie miasta i jak się okazało clubu, który jest własnością Łukasza i Jego ojca.
Inni zdjęcia: 4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24