photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 25 MAJA 2014

Niebezpieczni cz.2

- a my się jeszcze spotkamy- szepnął mi do ucha i odszedł.

 Chwilę stałam jak sparaliżowana i nie wiedziałam co zrobić, po jakimś czasie się ocknęłam i podeszłam do blondyna.

 - nic Ci nie jest?- zapytałam z troską.

 - nie- próbował się uśmiechnąć jednak na Jego twarzy ukazał się grymas.

 - ta jasne, może wezwę karetkę- spojrzałam na Niego pytająco

 - nie, naprawdę jest ok. Dzięki za pomoc, a tak w ogóle to jestem Nick- wyciągnął rękę w moim kierunku.

 - Klara , miło mi- odwzajemniłam uścisk. Po czym dodałam- sorry, że pytam ale kim był ten chłopak?- zapytałam zaciekawiona

 - to mój brat, to znaczy przyrodni, ale nie chce o tym rozmawiać. Jesteś stąd- szybko zmienił temat.

 - od tygodnia mieszkam w Londynie przeprowadziłam się .- lekko się skrzywiłam.

 - przeprowadzka?- uniósł jedną brew

 W odpowiedzi skinęłam głową.

 - chodź tu blisko jest mała przytulna kawiarnia to porozmawiamy, bo coś mi się wydaję, że zaraz zacznie padać- spojrzał na Niebo, które przybrało granatowy odcień.

 - no nie wiem- lekko się zawahałam. Jednak kiedy poczułam pierwsze krople szybko zmieniłam zdanie.

 - wiedziałem, że się zgodzisz- wyszczerzył się, po czym złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą. Biegiem ruszyliśmy w stronę miejsca o , którym mówił chłopak. Kiedy byliśmy przed kawiarnią rozpadało się na dobre.

 - ale mieliśmy szczęście- zaśmiałam się kiedy przekroczyliśmy próg

 -rzeczywiście,chodź tam jest wolny stolik- wskazał na jedno z wolnych miejsc.

 

Nie wiem dlaczego, ale wogóle nie bałam się Nicka , a poza tym w Jego towarzystwie naprawdę byłam sobą.

 

- czego się napijesz?- z zamyślenia wyrwał mnie głos chłopaka.

 

- czekolada?- spojrzałam na Niego pytająco

 

- jak sobie Pani życzy- uśmiechnął się uroczo i odszedł.

 

- co za człowiek- pokręciłam głową cały czas się śmiejąc rozejrzałam się po kawiarni i w jednej chwili mój uśmiech zniknął. W prawym rogu sali siedział ten sam chłopak , który szarpał się z Nickiem. Jego wzrok był skierowany wprost na mnie. Przełknęłam dość głośno ślinę i szybko uciekłam wzrokiem.

 - wszystko w porządku?- usłyszałam głos blondyna.

 - ta...tak- wymusiłam sztuczny uśmiech. Rozejrzałam się po kawiarni i już Go nie widziałam, nie było Go.

 Z ulgą odetchnęłam.

Jednak w głebi serca czułam , że ten chłopak tak po prostu nie odpuści i wiem, że jeszcze nie raz się spotkamy.

Komentarze

Junior aggaa1996 Jejku jak ja się cieszę że wróciłaś :D
26/05/2014 16:49:10
~klara kiedy następna ? :)
26/05/2014 14:57:11